Aktualności
Rozmowa z rektorem UPJPII ks. prof. dr. hab. Robertem Tyrałą w drugą rocznicę budowy Kampusu Jana Pawła II na os. Ruczaj w Krakowie
Marta Mastyło: Obchodzimy drugą rocznicę podpisania umowy z wykonawcą i chwilę później rozpoczęcia prac budowlanych. Na jakim jesteśmy obecnie etapie? Czy wszystko zgodnie z planem przebiega? Czy pewne trudności, które pojawiły się na początku podcinały nieco skrzydła, czy wciąż była niesłabnąca wiara i nadzieja, że musi się udać?
Ks. prof. Robert Tyrała: Jan Paweł II ciągle z nami jest i ja go czuję przy tej budowie, jakby tam był nieustannie i to wszystko prowadził. W 2021 r., w kwietniu, była podpisana umowa z prof. Ingardenem, ale de facto sama budowa rozpoczyna się nieco później. Dokładnie 2 lata temu podpisuję dokument o rozpoczęciu budowy, oczywiście trzeba było wyłonić wykonawcę i wszystko musiało trwać i przebiegać zgodnie z obowiązującymi procedurami.
W jakim jesteśmy obecnie momencie? Mogę śmiało powiedzieć, że jesteśmy w momencie bardzo dobrym. Początek był może trudny, bo grunt okazał się niepewny, ale jak się dobrze postawi fundament, to się potem idzie do przodu. Trzeba było więcej betonu, więcej żelaza, po to, żeby ten budynek był usadowiony właśnie na trwałym fundamencie. I to trochę opóźniło prace, ale to znów wyszło na dobre, bo pewne korekty w tym projekcie spowodowały, że on będzie lepszy, bardziej funkcjonalny, że będzie jeszcze lepiej dostosowany do tych, którzy z niepełnosprawnością do nas przyjdą na studia, że będzie to miejsce jeszcze bardziej uporządkowane, przemyślane. A dziś możemy powiedzieć, że prawie zbliżamy się do końca, jeśli wszystko dobrze pójdzie, to na przełomie sierpnia i września będzie budynek oddany. Ponieważ jest to kontynuacja budowy, to już widać budującą się przewiązkę, a ta przewiązka mówi wyraźnie, że to jest jedność. Trzeba więc będzie stary budynek, czyli bibliotekę, nie taki może stary, ale przeszło 20 lat już ma, dostosować do dzisiejszych norm i sprawić, żeby to zadziałało w całości. No a potem czeka nas kwestia wyposażenia, co też nie jest sprawą prostą, ale rozpoczynamy już procedury i wszystko idzie zgodnie z planem. Być może II semestr, tak jak planujemy, roku akademickiego 2025/2026 rozpoczniemy już tam na kampusie, a uroczysta inauguracja odbędzie się 16 października 2026 r. Wszystko w planach Opatrzności. Zobaczymy czy nam się to uda, ale jak Jan Paweł II z nami jest, to co ja mam powiedzieć? – „Nie lękajcie się!”
Wszystko jest już rozplanowane, w projektach wszystko już istnieje, jeśli chodzi o wyposażenie wnętrz. Katedry, biurka, krzesła – to wszystko już skonkretyzowało się w projektach. W tych dniach Ksiądz Rektor wybiera się do Łodzi w sprawie wizerunku królowej Jadwigi do auli. Proszę o przybliżenie szczegółów tej kwestii.
Musimy sobie jasno powiedzieć, że osobą, która jest u początków naszego uniwersytetu jest de facto św. Jadwiga Królowa. No bo to od niej zaczyna się fundacja Wydziału Teologicznego w 1397 roku, a gdyby nie było Wydziału Teologicznego, to nie byłoby uniwersytetu w Krakowie, o czym wszyscy wiemy. Wydział następnie został usunięty w czasach komunizmu, ale przetrwał jako papieski. Jan Paweł II, którego imię nosi budowany kampus, w 1981 roku utworzył naszą uczelnię, wówczas jako Papieską Akademię Teologiczną, a papież Benedykt XVI podniósł ją do rangi uniwersytetu. Taka jest nasza historia, ale tak naprawdę tyle set lat temu tworzy się to wszystko dzięki św. Jadwidze i jej mądrości. Stąd też aula, którą będziemy mieli w nowym budynku, będzie aulą poświęconą królowej Jadwidze. I rzeczywiście jesteśmy już po wstępnych rozmowach w sprawie wizerunku królowej, która nam tę salę ozdobi. Jedziemy z ks. prof. Jackiem Urbanem, by ukonkretnić je z państwem Krystyną i Bogusławem Solskimi, którzy są autorami pięknej figury Chrystusa na krzyżu, znajdującej się w kaplicy Domu Rekolekcyjnego Ruchu Światło-Życie w Bystrej Podhalańskiej. Ta figura mnie bardzo przekonała, bo piękna jest twarz Chrystusa. Dowiedziałem się, że pani Krystyna, oprócz tego, że studiowała na ASP w Krakowie, studiowała także anatomię, żeby lepiej rozumieć ciało człowieka i lepiej „czytać” jego twarz. Dla mnie to coś niezwykłego i tak sobie wyobrażam, że ona piękno twarzy i postaci Jadwigi odpowiednio wyrazi. Stąd pomysł współpracy i tego, żeby właśnie państwo Solscy tę figurę Jadwigi przygotowali.
Jest plan, by sale nosiły imiona zacnych, wybitnych profesorów uniwersytetu…
Jeśli chcemy budować przyszłość, to należy budować ją na historii. Papież mówił, że naród bez historii upada. Nie podcinamy więc korzeni. Oczywiście, będzie sala poświęcona Janowi Pawłowi II jako patronowi, ale oczywiście nie możemy zapomnieć o gigantach, którzy nas nieśli, czyli o ks. prof. Józefie Tischnerze, ks. prof. Janie Kraciku, nie możemy zapomnieć o tych, którzy wyznaczali nam kierunki działania. Myślę tutaj zwłaszcza o byłych rektorach naszej uczelni – ks. prof. Janie Macieju Dyduchu i ks. bp. prof. Tadeuszu Pieronku. To jest inwencja, którą dzisiaj tak naprawdę rozpoczynamy. Bo te sale na pewno powinny mieć swojego patrona. My mieliśmy wybitnych, wspaniałych ludzi i teraz właśnie rozpoczęliśmy dyskusje z dziekanami, żeby oni się też nad tym zastanowili. To nie chodzi tylko o nazwę i o portret, ale o przesłanie. Żeby młodzi ludzie wchodząc do tej czy innej sali, teraz czy za kilka lat, np. do sali ks. Józefa Tischnera pomyśleli – kto to był ten Tischner? I żeby tam było jakieś przesłanie na tych ścianach, żeby było coś, co młody człowiek wychodząc z takiej sali po prostu zabierze ze sobą. Tak ufam będzie w sali Jana Pawła II, gdzie znowu odkryjemy jego mądrość, jego miłość, ale też odkryjemy jego przesłanie, coś, co dla nas będzie ważne.
Jesteśmy w starym Krakowie, w sercu Krakowa, gdzie znajduje się obecnie uczelnia, gdzie mówią wieki. A jak, zdaniem Księdza Rektora, tamto miejsce, na Ruczaju, wpłynie na życie, na pracę studentów, profesorów? Jakie są oczekiwania w tym względzie Księdza Rektora, gdy wyobraża sobie funkcjonowanie uczelni w nowej rzeczywistości?
Tam jest kampus Uniwersytetu Jagiellońskiego, obok nas jest Cyfronet, czyli Akademia Górniczo-Hutnicza, no to przecież my jesteśmy w sercu. Może nie jesteśmy w sercu Krakowa, ale jesteśmy w sercu nowego świata uniwersyteckiego. Ja bardzo chciałbym, żeby i profesorowie, i studenci, i pracownicy czuli się tam u siebie. Myśląc o bryle budynku przywołujemy otwartą księgę, orła startującego do lotu, to jest takie przesłanie tego miejsca, ale my musimy je wypełnić. Musi być dobre duszpasterstwo akademickie. Kampus powinien być otwarty dla młodych ludzi, którzy mieszkają na Ruczaju, dla małżeństw, dla dzieci. Chciałbym bardzo, żeby to było miejsce, które będzie przyjazne. Żeby też parafia Jana Pawła II, znajdująca się obok, żeby tętniła życiem uniwersyteckim. Myślę, że to jest przyszłość dla nas, że nie zatrzymujemy się na tym co dzisiaj, ale idziemy do przodu. Wchodzimy bez kompleksów, tak jak Jan Paweł II to zawsze czynił, i idziemy do tego środowiska, żeby coś dać od siebie, a jednocześnie oczekujemy, że coś wspaniałego otrzymamy. To wzajemne uzupełnianie się ludzi, którzy tam mieszkają, ludzi, którzy tam będą przychodzić, takich, którzy chcą coś zrobić wspólnie, a równocześnie umocnić swoją wiarę, no to nie ma chyba nic lepszego.
Dziękuję za rozmowę.